Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 marca 2014

Wiosna..

Wiosna już za oknami, aż miło patrzeć.. i aż chce się żyć ! Niestety przybywa też nauki, a i lenistwo do tego i nie chce się nic robić. Może inaczej.. robić się chce, ale nie mogę się zdecydować co :D. Dlatego też powoli sobie kończę jakieś rozpoczęte stare robótki.
Oglądam Wasze blogi drogie Panie i oczu nie mogę nacieszyć.. ile tam cudeniek znalazłam! I tak bym chciała zrobić wszystko, że nie mogę się zdecydować- co? To sweterki, to zabawki, misie.. ubranka dla dzieciątek i wiele, wiele innych. Mam nadzieję, że chociaż pokończę to co zaczęłam.
A mam pytanie, bo męczy mnie to już trochę. Mam "rozpalcelowany" motek włóczki. Strasznie mi się plącze przy robótce, aż się nie chce robić, bo dłużej go rozplątuje niż robię :(. Macie może jakiś sposób żeby te nitki się tak nie plątały?
Pozdrawiam :)!

czwartek, 2 stycznia 2014

Nowy rok- nowe plany :)

Święta, święta i po świętach.. po Sylwestrze i Nowym Roku też. 
Przy okazji chciałabym złożyć wszystkim najserdeczniejsze życzenia :), zdrówka, bo jest najważniejsze, szczęścia i przede wszystkim spełnienia wszystkich planów i marzeń. 
Szydełkującym milionów kolorowych motków :), nie plączącej się nitki i cierpliwości przy robótkach.
Także wszystkim "hand-madeowcom" samych udanych wytworów, szerokiej wyobraźni i zasobów w portfelu :).

Mamy już nowy rok, a z nim mnóstwo nowych pomysłów. Naoglądałam się pięknych robótek: ubranek, maskotek i ozdób, które robicie i już wiem, że też chcę to wszystko zrobić :P. 
Jedyne co mnie powstrzymuje to to, że nadal nie potrafię czytać wzorów, ale przecież można sobie radzić bez :). Dla chcącego nic trudnego. 

W ostatnim poście zamieściłam zdjęcie bucików, które zaczęłam. Zaczęłam i prawie skończyłam. Pech chciał, że mi nie wyszły. Było prucie i zaczynanie od nowa.. Ostatecznie powstały dwie inne pary kapciuchów. Jedna już oddana, a druga została na stancji. Niedługo pewnie już pokażę.
Poza tym powstał też komin, również już spruty. Zaczęłam też zamotek- nie skończyłam.. 
Za chwilę za to pokażę to co skończyłam :).
Pozdrawiam!

wtorek, 17 grudnia 2013

Nie liczę godzin i lat..

.. to życie mija, nie ja. :) 

Leniwy wieczór się zapowiada. 
Zaczynają się już świąteczne przygotowania, u mnie dziś sprzątanie na stancji i malowanie paskudnych odrostów na głowie. 
Teraz przy pięknych utworach między innymi Andrzeja Rybińskiego, tak jak w tytule wieczór spędzam tak:




Moja największa ostatnio miłość (oczywiście zaraz po tym jedynym :)), gorąca czekolada w duuużym kubku. I "robią się" buciki dla małego Rysia, to już na jutro, a tak mi się nie chce..
Naoglądałam się dzisiaj zamotków i tak mnie korci jakiś zrobić. A jestem niezbyt cierpliwa, więc nie będzie niczym dziwnym, jak zaraz po bucikach zacznę zamotek :) i znowu pójdę spać w środku nocy.

Ale mam już tyle planów i pomysłów, że nie wiem kiedy to zrobię. W czwartek już do domu, zaczną się przygotowania. I problem gdzie wcisnąć włóczkę do walizki jak już jest pełna :P. Myślę, że pojadę bez i tam nakupię (jaka to frajda).

A co do zamotków to polecam najprostsze jakie widziałam:
Poza tym na blogu Maranty również widziałam całkiem ciekawe:



Bardzo polecam: Galeria Maranty

Mam nadzieję, że Maranta nie pogniewa się, że udostępniam jej prace. Nie przedstawiam tego jako moje robótki itp. Po prostu jestem pod wrażeniem jej talentu :). 
Uważam, że jest "MEGAuzdolniona" i warto zajrzeć na jej bloga.

wtorek, 3 grudnia 2013

Moje początki :)

Od niedawna jestem wielką fanką robienia na szydełku. Postanowiłam, więc założyć bloga, żeby móc pokazać swoje pomysły.
Zaczęło się od oglądania szydełkowych robótek w internecie, zakochałam się w maluśkich szydełkowych bucikach. Czyż nie są urocze? :) I tak podjęłam odważną decyzję, że spróbuję takie zrobić. Przyznam szczerze, że początki były trudne, nawet bardzo. Najgorsze jest czytanie wzorów, czego zresztą do tej pory nie potrafię. Moje buciki powstają wyłącznie przy pomocy wyobraźni i rąk, ewentualnie zdjęcia na którym się wzoruje :) . 
Kobietki robiące na szydełku od X czasu mogłyby się zastanawiać jak tak można? A można! I jestem tego żywym dowodem. Może nie są to tak cudowne wytwory jak tych bardziej zaawansowanych koleżanek, ale w każdy szczegół wkładam odrobinę serca i przyznam, że buciki się podobają. 
Spróbuję podpowiedzieć co zrobić, żeby robić na szydełku, skąd się uczyć, z czym zaczynać. Nie będą to profesjonalne rady, ale moje obserwacje. 
Mam nadzieję, że uda mi się zachęcić innych do robienia na szydełku :) to wdzięczna pasja.. i wciągająca.